Serwatka kozia – ukryty skarb!

Kuracje detoksacyjne są dla naszego ciała wspaniałą sprawą, ale często też dość kosztowną. Dobre produkty detoksykacyjne są przeważnie drogie…. ale nie zawsze! Wyjątkowym preparatem – i też wyjątkowo tanim – jest serwatka kozia!

Serwatka kozia – dobra dla nas i dla portfela

“Żaden inny produkt nie jest tak skuteczny w detoksykacji jak serwatka kozia”
(Dr. Dietrich Klinghardt).

 

Jako że chcemy się odtruć, a nie zatruć, chodzi tu oczywiście wyłącznie o organiczną serwatkę kozią. Widziałam już na OLX, więc niech nikt nie mówi, że w Polsce nie ma 😉 Strona lokalnyrolnik.pl też Wam pomoże w znalezieniu dostawcy.

Dlaczego serwatka kozia jest tak nadzwyczajna?

Serwatka kozia…

  • zawiera pierwiastki śladowe, wapń, potas, fosfor i magnez.
  • zawiera witaminy z grupy B (B1, B2, B6)
  • nie zawiera kazeiny (białka mleka), tzn. często nadaje się dla alergików na białko mleka (ale należy uważać w przypadku nietolerancji laktozy, bo tej to trochę w serwatce jest)
  • pobudza własną produkcję glutationu w organizmie (glutation jest najsilniejszym przeciwutleniaczem naszego ciała i super-odtruwaczem) – konsumpcja serwatki koziej zwiększa zawartość glutationu w organizmie
  • redukuje stres oksydacyjny
  • ma działanie przeciwzapalne i stanowi prawdziwe dobrodziejstwo dla przewodu pokarmowego.

 

No to na zdrowie!

Jeśli naprawdę chcemy osiągnąć jakiś efekt detoksykacji i zwiększenia energii, trzeba pić co najmniej jedną dużą szklankę dziennie. Serwatka kozia może mieć działanie przeczyszczające, szczególnie na początku leczenia, ponieważ pobudza odtruwanie, więc też jak wcale nie macie nietolerancji laktozy, pierwsze dni mogą być troche… dziwne 😉 Niektórzy kombinują picie serwatki z chlorellą lub innymi preparatami, co jeszcze zwiększa efekt.

Serwatka kozia każdego odtruwa, ale nie każdemu smakuje

Ale jak zawsze, jest jeden haczyk: smak serwatki koziej nie każdemu smakuje – mi nie za bardzo, więc dodaję do niej świeżo wyciśnięty sok z cytryny. Mój mąż z kolei twierdzi że serwatka smakuje spoko, no więc nie każdy jest taki wybredny jak ja 😉
Można sobie też pomóc trikiem tequila, czyli trochę soli przed wypiciem, następnie serwatkę kozią a potem ugryźć w cytrynę (oczywiście bez tequili, bo tu dalej mowa o odtruwaniu i odciążeniu wątroby).

Zdjęcie: Sơn Bờm, pexels.com

Serwatka kozia – dostępna też w kapsułkach, ale co świeże to świeże

Oczywiście serwatka kozia jest już dostępna także w formie sproszkowanej albo nawet w kapsułkach, ale raczej nie dorównują tej świeżej – też jak dużo latwiej je przechować 😉

Pytania? Komentarze? Zapraszam do wpisu na Facebooku!